Archiwum: Kwiecień, 2009

Autor: Michał Toczyski Data publikacji: 28 kwietnia, 2009 1 komentarz

W czym tkwi jedna z największych tajemnic w zarządzaniu czasem?

Niektórzy chodzą na etat i po ośmiu godzinach pracy padają z wycieńczenia. Podczas, gdy inni rozwijają własny biznesdziałając dwa razy dłużej, a jednocześnie czują przyjmne zmęczenie i są świadomi tego, że sami decydują o swoim losie.

Początki są najtrudniejsze. Zainteresowała mnie w tym jedna, szczególna rzecz. Kiedy prowadzisz firmę, czy chociażby zajmujesz się czymś SZCZEGÓLNYM, widzisz, jak inni Cię przeganiają, są szybsi, być może nawet sprytniejsi.
ciąg dalszy…

Autor: Michał Toczyski Data publikacji: 27 kwietnia, 2009 Skomentuj

Wyrzeczenia przedsiębiorcy

Jak powszechnie wiadomo, prowadzenie własnej firmy nie należy do zajęć najlżejszych. Trzeba w to włożyć wiele pracy i czasu… na początku.

A później, jeśli umiemy to zorganizować, biznes nam się wspaniale sam rozwija i wszyscy jesteśmy szczęśliwi. Zaciekawił mnie pewien mówca, który wskazał jeden niezwykle ważny aspekt związany z pozytywnym, pełnym energii działaniem (wersja dla panów): „wyobraź sobie: właśnie pracujesz nad swoim nowym projektem, kiedy słyszysz dźwięk dzwonka. Otwierasz drzwi i widzisz w nich swoją koleżankę w mini, która mówi zalotnym tonem, że wpadła na kawę. Co w tym momencie robisz? Wracasz do pracy, bo na tym polega początkowy trud życia przedsiębiorcy”. ciąg dalszy…

Autor: Michał Toczyski Data publikacji: 27 kwietnia, 2009 Skomentuj

Szacunek w biznesie

Tak oglądam sobie nagrania z różnych szkoleń, konferencji i zauważam pewną prawidłowość. I nie rozumiem, jak można cały czas o tym samym mówić. Bowiem kiedy przedsiębiorcy opowiadają o swoich początkach, często wskazują na przeciwności… w gronie swoich znajomych.

W porządku, przyznam się i ja, że gdy zaczynałem i tworzyłem swoje pierwsze serwisy internetowe około trzy lata temu, osoby, które mnie znały miały powody do śmiechu. Co ciekawe nie chodziło o to, że byłem jakiś inny, nie wiem, jakiś przybysz z obcej planety, nic takiego.

Już pewien czas temu zdałem sobie z czegoś sprawę… Zdarza nam się użalać się nad pokrzywdzonymi (albo „ofiarami”, co brzmi trochę gorzej…). Mamusie w przedszkolu uważają, że ich dzieci powinny być dobrze traktowane przez te inne, więc co robią? ciąg dalszy…

Autor: Michał Toczyski Data publikacji: 25 kwietnia, 2009 2 komentarzy

Szukasz ludzi do biznesu, czy biznesu do ludzi?

Tak narzeka się na bezrobocie w Polsce, chociaż ja nie wiem z jakiego powodu. Określam je bardziej jako „nie robocie”, posłużę się przykładem. Chciałem przenieść forum dyskusyjne Sukces PRO pod nowy adres na inne oprogramowanie. Napisałem ogłoszenie na kilku największych forach programistycznych i… czekałem. Pomyślałem sobie, że jutro będą już zgłoszenia i zająłem się czymś innym.

Czekam.

I… nic.
ciąg dalszy…

Autor: Michał Toczyski Data publikacji: 18 kwietnia, 2009 Skomentuj

Ile byś dał za umiejętność bardzo dobrej organizacji czasu?

Wyobraź Sobie, jakby wyglądało Twoje życie, gdybyś znalazł kilkanaście dodatkowych godzin w tygodniu? Mogę w tym momencie malować Ci jakieś cudowne i wspaniałe (i w ogóle „wow!”) obrazy w umyśle, jak to wiele osób robi na moim miejscu. Tyle, że od tego jesteś Ty sam.

Jak to – znaleźć czas? Że niby idziesz ulicą, patrzysz, a coś przyczepiło Ci się do podeszwy. „O! Kilka godzin!”. Za rogiem widzisz kolejny czas, tak go zbierasz i zbierasz.

Masz rację, nie bardzo o to chodzi.

Teraz zastanów się: pójdziesz na dobre szkolenie z zarządzania czasem, by mieć kilka godzin więcej na ćwiczenie palców… pilotem od telewizora. Czy może przeczytasz dzięki temu więcej kolorowych magazynów i gazet, by zobaczyć „pełen” światopogląd i być na bieżąco. ciąg dalszy…

Autor: Michał Toczyski Data publikacji: 15 kwietnia, 2009 Skomentuj

Sztuka Przekonywania Innych

Zdarza się, że czasami trafiamy na oferty iście sprzedażowe, mocno przepełnione zwrotami perswazyjnymi. Wyglądają tak, jakby autor chciał się popisać całą swą wiedzą na temat marketingu, pisania i sprzedaży, którą wyciągnął ze jedynej przeczytanej książki.

TO NIE DZIAŁA. Jeśli głęboko pragniesz nauczyć się przeróżnych wartościowych metod i technik przekonywania, to polecam wykonać bardzo prostą rzecz. Kiedy dzwoni do Ciebie telemarketer, to wysłuchaj go. Szczególnie wtedy, kiedy uda mu się Ciebie zainteresować…

Zastanawiaj sie, co Cię przekonuje w jego wypowiedzi. Odpowiadaj Sobie na pytanie: co może robić lepiej, by uzyskać jeszcze wspanialszy rezultat?

Znajomy opowiadał mi o koledze, do którego zadzwoniła kiedyś początkująca marketerka. Nie sposób było jej przerwać, więc po minucie rozmowy odłożył telefon na biurku. Opłaciło mu się. Za każde dwie minuty przychodzące miał jedną wychodzącą :) . Więc po pół godziny, kiedy ze słuchawki przestał wydobywać się dźwięk, podniósł ją i rzekł: „chyba nie jestem do tego przekonany”.

I rozłączył się.

Same techniki i struktury to jedno. I to nie wystarcza. Potrzeba czegoś jeszcze. Takiej iskierki, chemii, zrozumienia interesów obydwu stron. By dowiedzieć się, O CO TAK NAPRAWDĘ chodzi, przyjdź na dwugodzinny warsztat, który odbędzie się już niedługo:

Sztuka Przekonywania Innych

Pozdrawiamy,
Piotrek Podgórski, Kamil Cebulski, Michał Toczyski
Eudaimonia, Fundacja KCBE, Sukces PRO

P.S. Jeśli chcesz poznać sekret, o którym tak wiele osób zapomina w codziennych relacjach, zarówno prywatnych, jak i zawodowych, przyjdź na najbliższe Alternatywne Spotkanie Biznesowe:

Sztuka Przekonywania Innych

P.P.S. Wstęp za symboliczne 10 zł. Mniej, jak za bilet do kina, a wiedza, którą stamtąd wyniesiesz – bezcenna.

Autor: Michał Toczyski Data publikacji: 10 kwietnia, 2009 Skomentuj

Jak sobie poradzić w kryzysie?

Ze wszystkich stron docierają do nas informacje o aktualnej sytuacji gospodarczej. Słyszymy o tym w radiu, czytamy w gazetach, co po niektórzy oglądają w telewizji. I jak tutaj uwierzyć, że „Twoje życie zależy od Ciebie”, „jesteś panem Swojego sukcesu”?

„Na kryzysie wszyscy tracą”. Nie spodziewałem się, że tak wiele osób posiada to mylne przekonanie. No trudno, jeśli ktoś chce tak myśleć, to proszę bardzo, droga wolna. Niebezpiecznie zaczyna się wtedy, gdy usiłuje z całą zawziętością udowodnić otoczeniu prawdziwość tej tezy. ciąg dalszy…

Autor: Michał Toczyski Data publikacji: 4 kwietnia, 2009 Skomentuj

Kiedy warto stosować system, który oszczędza czas?

Ludzie niezwykle cenią czas. Ciągle ragniemy mieć go więcej. Właśnie dlatego wymyślamy i tworzymy przeróżne systemy: biznesowe, szkolne, a także pomagające nam w pracy codziennej.

Jaka jest jednak ich skuteczność?

Bardzo różna. A od czego to zalezy? Od jakości systemu. I tak: opracowaliśmy plan odpowiadania na maile klientów, plan dostarczania produktów i ich dystrybucji, strategię sprawdzania klasówek uczniów, a nawet system robienia śniadania i pysznej herbaty z cytryną.

Pozwala to uczynić niektóre czynności rutyną, co oszczędza czas. Wszak nauczysz się wykonywania jakiejś czynności i powtarzając ją utrwalisz. Będziesz się w niej ciągle doskonalił.

Ktoś wymyślił nawet takie powiedzenie, że cokolwiek w firmie musisz zrobić więcej niż raz – wrzuć to do systemu. Wszystko pięknie i fajnie, co jednak, gdy okazuje się, że nasze marketingowe i promocyjne decyzje podejmujemy rutynowo? Gdy w naszym biznesie nic się nie zmienia i wszystko chodzi ciągle tak samo?

Konkurencja poznaje nasze techniki… Powstają nowe firmy, które znają nasz każdy krok i mogą przejmować rynek. Czy warto się tego obawiać?

Nie wiem. Wiem natomiast to, że rutyna pozwala doskonalić się w pewnych umiejętnościach czysto mechanicznych. Nie zastąpi nam jednak kreatywności i nieszablonowego myślenia. Zawsze można szybciej, łatwiej, taniej, prościej. Pytanie tylko: jak?

Jak stworzyłeś już system, który działa, nie ma najmniejszego sensu go zmieniać. Chyba, że przetestujesz nowe techniki i strategie i je wdrożysz.

Warto być świadomym tego, gdzie i kiedy stosujesz rutynę. Może ona blokować Twój dalszy postęp. Często rasa ludzka ma to do siebe, że znajduje się ktoś, kto wpada na nowy, genialny pomysł.

Niezwykle i cudownie się nim zafiksuje i kręci go jego realizacja. Bez zastanowienia i przemyśleń nie zauważy po prostu innych możliwości, być może prostrzych, lepszych, łatwiejszych, tańszych…

Tak więc z rutyną ostrożnie. Zweryfikuj Swoje życie i Swój biznes: kiedy rutyna Ci służy, a kiedy nie? Uświadom to Sobie, by później móc działać i zmieniać.

Przypominam o najbliższym Alternatywnym Spotkaniu Biznesowym, tym razem o zarządzaniu czasem z innego punktu widzenia.

Autor: Michał Toczyski Data publikacji: 1 kwietnia, 2009 1 komentarz

Jak działać jeszcze skuteczniej wykorzystując zjawisko synergii i prawo konsekwencji?

Wyobraź Sobie, że bierzesz właśnie książkę z półki. Uwaga, teraz będzie psychozabawa! Czy czytasz tę lekturę od deski do deski bacząc na każdy szczegół i wszystko, co napisał w niej autor? Czy może przynosisz dziesięć książek do pokoju, układasz z nich elegencki, dość wysoki stos i przeglądasz je wybierając to, co Cię najbardziej interesuje?

I tu tkwi sedno sprawy. Który sposób pochłaniania wiedzy da Ci więcej wartościowych informacji? Pomijam to, że śledząc całą publikację dostajesz możliwość niejako „spotkania się” z autorem, poznania jego sposobu myślenia. Załóżmy jednak, że potrzebujesz mieć teraz konkret. Meritum. Być może łatwiej i szybciej znajdziesz szukane wiadomości po prostu chodząc po spisie treści i wertując książkę fragmentami. Jest w tym coś? ciąg dalszy…