W tradycyjnym ekonomicznym modelu postrzegania świata Klienci płacą przedsiębiorstwu za dostarczenie produktu. Stąd bierze się zysk firmy. Chris Anderson postanowił przedrzeć się przez sterty analiz i teorii, by odnaleźć informacje na temat modelu sprzedaży wykorzystującego cenę równą zero. Nic nie znalazł, zatem rozpoczął poszukiwania na własną rękę.

Postanowił odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób zarobić na bezpłatnych towarach i usługach. W dobie internetu gro narzędzi, oprogramowania i funkcjonalności otrzymujemy za darmo. Konkurują one z produktami, które wymagają, by Klient otworzył portfel, wyciągnął swoje ciężko zarobione pieniądze i wręczył je nam, przedsiębiorcom. Coraz więcej firm zadaje sobie pytanie, jak przetrwać i utrzymać się na rynku, na którym inni oferują to samo – z jednym wyjątkiem. Oni to dają bezpłatnie.

Czemu Mozilla zatrudnia niemal stu programistów, by tworzyli przeglądarkę FireFox, którą następnie udostępnią za darmo? Jak to się dzieje, że firmy lotnicze potrafią sprzedawać bilety w cenach niższych, niż wynosi rzeczywisty ich koszt przewozu pasażera? Oraz jak to możliwe, że Yahoo dało Internautom bezpłatne skrzynki pocztowe o nieograniczonej pojemności? (Wcześniej portal oferował skrzynki o objętości 10 MB. A serwery kosztują!)

Kiedy skontaktował się ze mną reprezentant wydawnictwa ZNAK i powiedział o ich nowej książce, nie mogłem się wprost doczekać. Pierwszy raz pisałem o modelu biznesowym za darmo w 2007 roku. Wtedy to głośno zastanawiałem się, dlaczego Google proponuje wiele bezpłatnych narzędzi internetowych, na których nie wyświetla reklam.

Mój portal Mentora.pl objął patronat nad tą książką Chrisa Andersona: „Za darmo, przyszłość najbardziej radykalnych z cen”. Pokazuje ona przykłady i studia przypadków firm, które za źródło przychodu obrały sobie bezpłatną dystrybucję produktów.

Co ciekawe, rozwiązania te są przeznaczone zarówno dla większych, jak i mniejszych biznesów, które chcą nadążyć za konkurencją lub zrewolucjonizować rynek. (Z ceną równą zero bardzo trudno rywalizować). Takie podejście wymaga kreatywności i myślenia lateralnego, a czasami przyjrzenia się temu, co już funkcjonuje na rynku. Jak zarobić na rozdawaniu kompletu zastawy stołowej? Jak zorganizować sklep, do którego możesz przyjść i wybrać 5 produktów z półki, a następnie legalnie wyjść bez płacenia?

Czytelników, którzy chcą poznać odpowiedzi na te (i inne!) pytania, zapraszam do księgarni lub naszego konkursu!

Mamy 15 książek do rozdania całkowicie Za darmo! Aby zdobyć Swój egzemplarz, napisz komentarz w portalu Mentora.pl, w którym przedstawisz Siebie i Swój biznes. Wygrywa 15 osób, które zaprezentują się profesjonalnie i najciekawiej wg subiektywnej oceny redakcji:

  • Michał Toczyski, Koordynator Platinum Group i Mentora.pl (mnie :).
  • Hubert Zawrzykraj, Redaktor Naczelny Aktywa.biz
  • Bartłomiej Guzik, Business Coach

Rozstrzygnięcie konkursu odbędzie się w piątek 10 czerwca o godzinie 20:00. Zwycięzcy zostaną powiadomieni o wynikach na podane adresy e-mailowe.

 

O autorze

Michał Toczyski(http://www.scorise.com/) - Założyciel agencji marketingu internetowego Scorise, a obecnie prezes zarządu. Jest odpowiedzialny za zarządzanie jej rozwojem, jakością wypracowywanych rozwiązań i kontakt z kluczowymi Klientami agencji. W biznesie od 2008 roku, kiedy to uruchomił firmę w branży szkoleń biznesowych (Sukces PRO) współpracując z 55 trenerami z różnych obszarów. Na bazie doświadczenia zdobytego przy promocji licznych usług szkoleniowych w 2010 roku zaczął prowadzić agencję marketingową Platinum Group, która w 2012 roku uległa rebrandingowi na Scorise (czyli „wzrost wyników”). Z wykształcenia i zamiłowania ekonomista. Napisał ponad 450 artykułów na tematy związane z zarządzaniem marketingiem, przedsiębiorstwem, komunikacją. Perfekcjonista i pragmatyk wierzący, że w marketingu zarówno kreatywne, jak i sprawne i procesowe podejście pozwala tworzyć wyróżniające się rozwiązania przynoszące efekty biznesowe.

Similar Posts

4 comments

I czy przepraszam znaleziono odpowiedź na to pytanie? Bo coś mi się nie wydaje, żeby dało się zarobić na darmowych produktach. Ewentualnie na reklamie darmowych produktów. Lub na czymś, co wydaje sie być za darmo.

Nie wiem, czy takiej odpowiedzi szukasz ale da się w ten sposób, że promuje się na swoich stronach produkty innych za pewną prowizję – tak działają programy partnerskie. Niestety, żeby uczynić z takiej aktywności sensowny dochód samemu trzeba mieć pewną rozpoznawalność w internecie i cieszyć się pewnym zaufaniem publicznym. To z kolei wymaga czasu i sporej aktywności w necie. To co my robimy teraz czyli zostawianie komentarzy to właśnie budowanie marketingowego wizerunku.
Pzdr

Czytałem książkę pana Andersona i przyznaję, że jest całkiem interesująca. Co prawda, nie dowiedziałem się z niej nic nowego, ale dla osób dopiero zaczynających swoją przygodę z internetem może okazać się przydatna.

Cześć Wojciechu,

Książka zawiera studia przypadków dość nowatorskich modeli i rozwiązań biznesowych. W Polsce jeszcze wielu takich rzeczy nie ma, dlatego warto poznać je i – być może – wykorzystać. „Za darmo” to nie tylko „metody”, ale także innowacyjny sposób myślenia pozwalający bawić się ceną! Zamiast narzekać na piractwo i nielegalne ściąganie plików warto zastanowić się, jak na tym można zarobić. Dlatego, że ludzi przyciąga to, co bezpłatne – lub pozornie bezpłatne. Według mnie Andersonowi chodziło o pokazanie kreatywnego podejścia do sposobów monetyzacji firm.

Pozdrawiam,
Michał Toczyski

Pozostaw odpowiedź

required*