Autor: Michał Toczyski Data publikacji: 21 czerwca, 2009 4 komentarzy

Lider liderowi nie równy

895440_-global_team-

Nie wiem jak Ciebie, ale mnie długo nurtowało pewne pytanie. Być może odpowiedź na nie wskaże Ci dalszą drogę w przewodzeniu innym. W przypadkach takich, jak ten, warto zrobić jedną, banalnie prostą rzecz. Zadać parę interesujących pytań ludziom i przysłuchać się odpowiedziom.

Akurat dobrze się składa, że organizacja młodzieżowa, z którą współpracujemy, zechciała przygotować badanie wśród niepełnoletnich. Tak nawiasem, to właśnie z nimi zrealizowaliśmy konferencję nt. przedsiębiorczości (150 uczniów z 10 szkół). Jednym z pytań było…

Jaki masz typ osobowości? Lider, uczestnik, obserwator.

Jak na razie, przeprowadziliśmy wywiady z około 80 osobami do 21 roku życia i ich odpowiedzi mnie zadziwiły. Ponad połowa z nich uważa się za przywódców! Wydaje się to dziwne szczególnie wtedy, kiedy przyjmiemy, że standardowo 5% społeczeństwa posiada cechy półliderów, a tylko 1% jest super-liderami.

W którymś momencie zacząłem się zastanawiać, czy ta grupa osób jest rzeczywiście losowa. Jednak okazywało się, że mały ułamek z niej sprawuje jakiekolwiek stanowiska gospodarza klasy czy szkoły, więc wydaje się być wszystko w porządku.

Co ciekawe, mieszkali oni w różnych środowiskach, różnych dzielnicach, a nawet krajach! Chociaż akurat tu okazało się, że Litwini uważają się za mniej przywódczych (?).

Do czego zmierzam?

Świat nie jest biały lub czarny. Zawiera w sobie wszelkie odcienie szarości i innych barw. Tak samo w tym przypadku: na człowieka patrzymy nie etykietując go – jest przywódczy bądź nie. Każdy z nas jest liderem na swój sposób – jeden na 0%, inny na 50%, a najlepszy na 100%!

Można dostrzec prostą i zrozumiałą zasadę hierarchii – zostajemy przywódcami tylko takich grup, w których ten wskaźnik przybiera niższą wartość. A to zależy od kontekstu. Wraz ze zmianą otoczenia kształtuje się nasze „parcie” na władzę.

Od czego to jeszcze zależy? Od obeznania w temacie. Nie wystarczy umieć zarządzać ludźmi, by prowadzić rentowną firmę. Niektórzy tak uważają, że wszystko można oddelegować. Teoretycznie można, ale potrzeba wiedzy, by dobrać odpowiednich podwykonawców.

Realizuję jeden z projektów, gdzie prezes nie znał się na Internecie i zlecił agencji interaktywnej przygotowanie dużego serwisu. Kiedy to zobaczyłem, pomyślałem sobie, że wyrzucił pieniądze w błoto, bo trzeba i tak to wszystko zmienić. Kiedy już zdobędziesz i wyselekcjonujesz Sobie odpowiedzialnych współpracowników, dajesz większe luzy. Kiedy znasz Swoją branżę to wiesz, co jest możliwe, a co nie. Co prawdziwe, a co fałszywe.

Twoi podwykonawcy znają się genialnie na ich pracy (załóżmy). Natomiast wizja projektu nie należy do nich, tylko do Ciebie! I to Ty odpowiadasz za jego prowadzenie.

Korzystając z okazji, chciałbym poinformować Cię o paru sprawach. We wtorek 30 czerwca Piotr Mazurowski poprowadzi spotkanie w Stolicy, na którym dowiesz się, jak przygotować godną Ciebie 10-minutowa autoprezentację.

Tego samego dnia w Poznaniu, Dawid Golak (właściciej TradeMaker.pl) rozpocznie szkolenie dot. trzech elementów (e-)biznesu. Szykują się spotkania w paru nowych miastach, powiem, jakby co.

Kamil Cebulski natomiast, człowiek, który jeździ mnóstwo po Polsce i uczy ludzi przedsiębiorczości, od 27 czerwca startuje z konferencją Myśleć Jak Milionerzy 2009. Będzie się działo! Serdecznie zapraszam w jego imieniu.

Pozostaje mi tylko życzyć Ci realizowania biznesów z sukcesem i zostania liderem najwyższego stopnia.

PS Jedno z większych czasopism trafiających do menedżerów i parlamentarzystów (nakład: 30 000 egz.) poszerza swoją działalność otwierając portal internetowy. Jeśli umiesz ciekawie pisać o ekonomii i przedsiębiorczości, to zapraszam do współpracy jako redaktor! m.toczyski@sukcespro.pl

Mogą zainteresować Cię także...

  • Napisał: Mirosław (mirgag) dnia 18 sierpnia 2009

    Przywódcą się nie rodzisz. Przywódcą zostajesz walcząc.
    Bój toczy się przy kawie, kielichu, podczas wypraw na ryby, przyjęć itd. Następnie, kiedy przychodzi pora i kiedy jesteś już „dobrze ustawiony”, (nim ktokolwiek się zorientuje), z kierowcy szefa stajesz się szefem.

    Ale wcześniej, musisz być biednym frajerem, by móc zakwalifikować się do awansu.

  • Napisał: irek dnia 5 sierpnia 2009

    Przywódca , lider co innego to znaczy w korporacji , w wojsku , tam cię oflagują na prezesa , dowódcę , zarządzasz nie swoim majątkiem . Jak wskażą na „patałacha ” to poniosą straty , zginą ludzie . I co , i nic . Przecież jest wykształcony , ładnie mówi , autoprezentację miał interesującą . Kto się przyzna , że to jego koleś i dlatego go promował .
    Tak wysoko to „polityka”, tam nie rządzą „urodzeni” liderzy , tam jest jak w porzekadle ,, ty mnie niesiesz coraz wyżej , ja ci za to d….. liżę .
    Mój drogi uczony Michale , nie da się nauczyć przywództwa na żadnym szkoleniu . Opowiesz im o cechach jakie powinien mieć „wódz” , ale im ich nie dasz , z ,,jajami ,, trzeba się urodzić . Bóg daje odwagę , lotność umysłu , chęć przewodzenia dla samego przewodzenia , zdrowie , wytrwałość , odporność na stres i inne ciśnienia . W takich orzą ,,politycy,, jeżeli natrafią na takiego w firmie , na niego ,,polityk ,, czeka aż wróci z urlopu , ze zwolnienia . Taki tyra , a nie przyjdzie mu do głowy zająć się ,,polityką,, , popisuje się , nie ma czasu na politykę . Lub prowadzi własny biznes .
    Pozdrawiam irek

    • Co decyduje o tym, kto jest liderem, a kto nie? Czy on te umiejętności i cechy zdobywa w łonie matki? A może po prostu jest wychowywany na lidera? Można się tego nauczyć, szkolenie akurat tutaj stanowi najwyżej dodatek. Natomiast jeśli chcesz, to zaczniesz naśladować wielkich przywódców i gdy się przyłożysz, zmienisz swój charakter, pewność siebie etc. Dzięki temu wypracujesz w sobie odpowiednie cechy. To robota nie na jeden dzień, ani nawet miesiąc. To cala filozofia życia.

  • Napisał: tomek dnia 4 lipca 2009

    przywodctwo -pragnienie czy rzeczywista samoocena ??
    Uczestnik -bierny. Lub czynny;)??
    Obserwator-krotki dystans lub dystans dlugi??

    Czynne pragnienie przywodctwa na dlugi dystans?
    -rozpoznanie planu mistrza?:)
    Warto sie zastanowic ..dobry temat;))
    Pozdrawiam!
    Tomek

Napisz komentarz

(zachowamy w tajemnicy)