Tag: kreatywność

Autor: Michał Toczyski Data publikacji: 22 czerwca, 2010 4 komentarzy

Myślenie systemowe, czyli zdejmujemy klapki z oczu

584528_leaf

Rozwiązania najprostsze nieraz okazują się najgorsze. W jaki sposób się uwolnić od tego destrukcyjnego sposobu myślenia i patrzeć całościowo, by podejmować racjonalne i właściwe decyzje?

Dlaczego polityka Polski pozostaje cały czas praktycznie niezmienna bez względu na to, kto stoi u władzy? Ze względu na system, moi drodzy. Im bardziej się na niego naciska, tym większy stanowi opór. Narzędzie to w dobrych rękach pozwoli zbudować wielką organizację. U kogo innego natomiast będzie tylko hamowało rozwój i spowalniało proces podejmowania decyzji. ciąg dalszy…

Autor: Michał Toczyski Data publikacji: 29 grudnia, 2009 3 komentarzy

A co, gdyby było inaczej?

Żyjemy klasyfikując i etykietując wszystko, co nas otacza. Od najmłodszych lat uczymy się oceniać innych i snuć domysły. Czasami wyrażamy swoje opinie jak potwierdzone fakty. Do jakich rezultatów to prowadzi?

Czytamy w gazecie o sławnej gwieździe telewizji i mówimy: „chciałbym być na jego miejscu”. Pamiętam jeszcze taką sytuację z początków gimnazjum, kiedy to dowiedzieliśmy się, że Mieszko I przed ślubem z Dobrawą miał 7 innych żon. Kolega rozmarzony przeciągnął się w ławce i rzekł: „choler, ten to miał życie!”. ciąg dalszy…

Autor: Michał Toczyski Data publikacji: 27 października, 2009 11 komentarzy

O Robercie Kiyosakim, innowacjach i systemie biznesu

Być może właśnie od tego zaczynałeś Swoją przygodę z biznesem. Być może nawet nie wiedziałeś, co z tego wyniknie. Być może już jako rasowy przedsiębiorca zajrzałeś do tej książki, która „otworzyła Ci oczy” (cokolwiek to znaczy). Tak, zgadza się. Piszę o Robercie Kiyosakim i jego literackich dziełach. Skąd taki pomysł na wstęp artykułu?

Kilka dni temu otrzymałem dość ciekawą wiadomość e-mail. Jej autor wyczytał na jakiejś stronie internetowej, że Bogaty Ojciec tak naprawdę nigdy nie istniał. Przejdźmy dalej: podobno najwięcej pieniędzy przynoszą panu Kiyosakiemu książki, a nie nieruchomości. Niektórzy w tym momencie się oburzą, inni natomiast niewzruszenie przejdą dalej. ciąg dalszy…