Znajomy zaproponował mi współpracę przy pewnym projekcie szkoleniowym. W takich wypadkach interesują mnie szczególnie sprawy formalne. Ale nie dlatego, że kocham płacić podatki, uwielbiam komponować umowy i wprost przepadam za księgowaniem faktur.
To, ile procent prowizji otrzymam tytułem współpracy uważam za sprawę drugorzędną. Jak najbardziej, to ważne, ale… nie najważniejsze. Pierwsze pytanie, jakie sobie zadaję dotyczy tego, czy proponowany projekt wiąże się z pozostałymi, które aktualnie prowadzę. Czy następuje efekt synergii? Jak wykorzystać zdobyte zaplecze techniczne, logistyczne, merytoryczne przy realizacji zadania? Czy grupy docelowe się pokrywają, czy trzeba drążyć w innym miejscu? (więcej…)