„Chcę to osiągnąć, ale jeszcze nie… Może później. Jutro, za dwa dni, teraz nie mam czasu, coś ważnego muszę zrobić.” Codziennie spotykamy się z różnymi ludźmi. Niektórzy z nich nawet określili swoje cele. I co z tego, jeśli nie odczuwają potrzeby ich realizacji?

Uczymy się określania celów. Według amerykańskich badań nie zrobiło tego ponad 80% społeczeństwa. Wspaniale! Twoje szanse na sukces rosną i zyskujesz przewagę konkurencyjną…! Kiedy jeszcze sprawdzimy, kto swoje cele napisał na kartce, to zostaje ok. 5% ludzi. Tak więc, zapisałeś swoje pragnienia na liście do otrzymania i czekasz… Czekasz. I jeszcze trochę czekasz. Zaczynasz się niecierpliwić. I nic.

Wyciągasz wnioski: to nie wystarczy. Słyszałeś przecież, że trzeba działać, być aktywnym. Robisz wszystko co się da, pracujesz… i nic. To przypomina takie kręcenie się w kółko. (Woda w jeziorze staje się przezroczysta dopiero wtedy, kiedy muł opadnie na dno). A do tego potrzeba chwili spokoju i cierpliwości…

To tak, jak niektórzy zdobywają 15 lat doświadczenia w branży. A inni 1 rok doświadczenia powielony 15 razy.

Jeśli i Tobie zdarzają się sytuacje wypalenia, niechęci czy poczucia braku sensu, to spytaj samego siebie. Czy dostrzegasz wizję dlaczego to robisz? Czy Twoje cele i marzenia Cię ożywiają? Czy pochodzą z Twego prawdziwego wnętrza?

Trenerzy neurolingwistyki dzielą motywację na dwa rodzaje – ku i od. (Czyli… „chcę coś otrzymać czy czegoś uniknąć?”). Jeśli potrzebujesz poznać takie techniki, to możesz poszukać ich w Internecie – z pewnością znajdziesz.

Ja natomiast piszę teraz o czymś jeszcze. Dlaczego pomimo ustalania tych wszystkich misji, wizji, celów niektórym brakuje trzeźwej, prawdziwej motywacji?

Przypomina mi się taka historia. Uczeń pyta mistrza: „Nie wiem, co jest moim celem w życiu, do czego mam dążyć. Po czym to poznać?”. Po chwili wzięli łódź i wypłynęli na środek jeziora. Mistrz wypchnął młodego człowieka za burtę i jeszcze przytrzymywał go szarpiącego się pod wodą (nie róbcie tego w domu!).

Trwało to chwilę. Kiedy tylko uczeń się wynurzył, zaczął krzyczeć na mistrza: „CO ty zrobiłeś?! Chciałeś mnie utopić?!”. W odpowiedzi usłyszał: „Nie. Swój cel poznasz po tym, że będziesz go pragnął tak bardzo, jak pragnąłeś powietrza…”.

Anegdota daje wiele do myślenia. Ciekawe, czy dostrzegasz tu jeszcze jedno przesłanie. Czy potrzebujesz motywacji, by wziąć oddech powietrza? Czy potrzebujesz motywacji, by zjeść posiłek po długim poście? Jakoś energia zawsze się znajduje.

Moc w Tobie drzemie. To właśnie przemawia za biznesem robionym w zgodzie z Twoją pasją. Nie musisz się wtedy motywować. Lubisz coś robić i tyle. W przeciwnym wypadku tworzysz samemu Sobie stanowisko pracy.

A teraz ostatnia wskazówka, sadzę, że najbardziej odkrywcza. Po prostu zacznij. Wykonaj pierwszy krok. Wtedy to możesz powiedzieć innym, że już jesteś w drodze do celu (!). Często dopiero wtedy otoczenie zaczyna Cię poważnie postrzegać i znajdujesz więcej sprzymierzeńców. Dlaczego? Bo pokazałeś, że Ci zależy, a nie tylko „mówisz o tej wolności finansowej etc. jak potłuczony…” :).

A gdy już się poszczycisz tym pośród znajomych, to wierz mi, oni Cię przypilnują, żebyś działał :). Nie pozwolą Ci zapomnieć o Twoim postanowieniu, a przecież o to chodzi.

Podobny temat poruszy we wtorek 14 lipca Łukasz Kuciński na spotkaniu: „Strategie liderów, czyli kreowanie ścieżki kariery„. Okazja posłuchać ciekawych słów ciekawego człowieka i przelać je na płótno własnego życia.

W Łodzi Agnieszka Piwek poprowadzi szkolenie „Przedsiębiorca w czasach kryzysu„. Standardowo, 2 godziny na niestandardowy temat. Trochę o prawie, które przydaje się ludziom prowadzącym firmę. Zobacz i przeczytaj zarys programu.

Co ciekawe, robimy jeszcze inne spotkania. Jak ostatnio pisałem, w Łodzi spotkaliśmy się z młodzieżowym przewodniczącym rady i okazało się, że mamy wspólne tematy. W każdym mieście wojewódzkim widzimy się w te wakacje z najbardziej aktywną młodzieżą i rozmawiamy o wspólnej realizacji projektów.

W tym celu powstała nowa stronka, która opisuje parę konkretów http://projekt.praktykasukcesu.pl/ . Być może Twoi podopieczni się tym zainteresują. W najbliższy weekend przed południem spotykamy się w Gdańsku i Szczecinie.

To by było na tyle ogłoszeń, powracam do swoich prac i zostawiam Cię gotowego do podjęcia decyzji.

O autorze

Michał Toczyski(http://www.scorise.com/) - Założyciel agencji marketingu internetowego Scorise, a obecnie prezes zarządu. Jest odpowiedzialny za zarządzanie jej rozwojem, jakością wypracowywanych rozwiązań i kontakt z kluczowymi Klientami agencji. W biznesie od 2008 roku, kiedy to uruchomił firmę w branży szkoleń biznesowych (Sukces PRO) współpracując z 55 trenerami z różnych obszarów. Na bazie doświadczenia zdobytego przy promocji licznych usług szkoleniowych w 2010 roku zaczął prowadzić agencję marketingową Platinum Group, która w 2012 roku uległa rebrandingowi na Scorise (czyli „wzrost wyników”). Z wykształcenia i zamiłowania ekonomista. Napisał ponad 450 artykułów na tematy związane z zarządzaniem marketingiem, przedsiębiorstwem, komunikacją. Perfekcjonista i pragmatyk wierzący, że w marketingu zarówno kreatywne, jak i sprawne i procesowe podejście pozwala tworzyć wyróżniające się rozwiązania przynoszące efekty biznesowe.

Similar Posts

1 comments

Mirosław (mirgag) Reply

„Chcę, ale się boję”… Dobre.

W decyzjach, trzeba być jak osioł z przysłowia o kobiecie: „Kobieta jest jak lilia – subtelny nie ośmieli się jej dotknąć, ale przyjdzie osioł i ją zeżre”.

Pozostaw odpowiedź

required*